Czy polisy inwestycyjne są korzystne ?
Zacznijmy może od korzyści, które oferują polisy inwestycyjne
1. W przypadku śmierci ubezpieczonego wypłacane świadczenie nie jest obciążone podatkiem od spadków i darowizn oraz może być wolne od zajęcia w drodze egzekucji sądowej w 75% jego wysokości (oprócz roszczeń alimentacyjnych).
2. Alokować do funduszy można niewielkie kwoty.
3. Opłata za transfery między towarzystwami nie istnieje, ale jest to raczej iluzja z racji podwyższonych opłat za zarządzanie.
Nad korzyściami nie będę się rozwodził ponieważ są doskonale opisane przez oferentów.
A teraz wady, na które sprzedawca nie ma interesu zwracać niczyjej uwagi.
Opłaty za zarządzanie składają się z dwóch części. Pierwsza, którą pobierają fundusze u źródła, druga na dokładkę do opłat funduszy - opłata pośrednika czyli firmy ubezpieczeniowej.
Opłata druga jest bardzo istotna, może zaczynać się na poziomie minimum 1,5 %, średnio 2% i więcej w stosunku rocznym od wartości rejestru.
Otóż w sytuacji kiedy rynek akcji jest w depresji co może trwać kilka miesięcy lub lat polisa nie ofiarowuje sensownego sposobu na ochronę kapitału. Dla przykładu fundusze pieniężne w polisie dały zwrot za ostatni rok 3,32 % lub 3,89%. Odliczmy teraz od tych wyników 2% za zarządzanie dla pośrednika i co nam zostanie ?
Tak więc polisa jest narzędziem do zarabiania tylko na akcjach w okresie hossy. W pozostałych okresach przegrywa z lokatami bankowymi, inflacją, funduszami pieniężnymi poza polisą. Pamiętajmy że każdy fundusz w polisie z racji dodatkowej opłaty za zarządzanie przegrywa z tym samym funduszem poza polisą. Jest to szczególnie istotne gdy nie dokonujemy zmian. Wtedy należy wybrać taki sam fundusz poza polisą, będzie taniej.
Nie jest więc odpowiednia dla ostrożnego inwestora. Może być natomiast dobrą okazją dla spekulanta akcyjnego.
Opłata za wyjście jest swoistym kuriozum, ponieważ w czasach, gdy otwarte fundusze inwestycyjne nie pobierają opłat za wyjście, trudno zrozumieć dlaczego inwestor miałby godzić się na zamrażanie środków na wiele lat celem uniknięcia bardzo dużych opłat za wyjście z polisy. Po co to komu ?
Mnogość funduszy rynku polskiego w polisie nie wnosi wartości dodanej do portfela inwestora bo ani jakość zarządzania istotnie się między nimi nie różni ani strategie inwestycyjne. Otóż od kiedy w polisach zaczęły pojawiać się fundusze zagraniczne należy zapisać to polisom inwestycyjnym na plus, ponieważ do mało zróżnicowanych strategii rynku polskiego wprowadzają odmienność. Jednak wybieranie pojedynczych funduszy zagranicznych z bardzo rozbudowanej oferty towarzystw funduszy zagranicznych jest działaniem nastawionym bardziej na pokazanie ładnego opakowania, może wabika niż poszukiwanie wartości dodanej dla inwestora. Wadą jest więc bardzo ograniczona możliwość inwestowania w fundusze zagraniczne w porównaniu do pełnej oferty towarzystw funduszy zagranicznych. I pamiętajmy, nawet jeśli inwestujemy złotówki w fundusze zagraniczne poprzez polisę w złotówkach nie uciekniemy od ryzyka walutowego.
Polisy inwestycyjne to swoisty fenomen. Oferowanie polis inwestycyjnych jest jak sprzedawanie lodu eskimosom. Skomplikowany produkt z nierynkowymi ograniczeniami, słone opłaty. Czy dają wartość dodaną inwestorowi w stosunku do funduszy otwartych ? Moim zdaniem dla większości inwestorów zdecydowanie nie, niektórym może (spekulantom oraz osobom w zaawansowanym wieku dla których kwestie przekazania majątku w przypadku śmierci stają się istotne).
Co jest alternatywą dla inwestora długoterminowego lub oszczędzania pod kątem emerytury ? Moim zdaniem fundusze otwarte. Budowanie planów systematycznego inwestowania w oparciu o portfel zbudowany w części o fundusz parasolowy rynku polskiego oraz fundusze zagraniczne za pośrednictwem towarzystwa funduszy zagranicznych. Ale nie poprzez produkty z systematycznymi wpłatami.
Najlepsze możliwości inwestycyjne, których nie daje żadna polisa (geograficzne, sektorowe, klasy aktywów od bezpiecznych do agresywnych, te same fundusze w różnych walutach, hedgowane i nie, oraz świetne serwisy informacyjne) dają fundusze zagraniczne dostępne poprzez towarzystwo funduszy zagranicznych poza polisą inwestycyjną. Można tak dobrać fundusze polskie lub zagraniczne, że nie będzie opłat za wyjście, opłat za konwersję, możliwe jest nawet rozpoczęcie inwestycji bez opłaty wstępnej.
Inwestor w dowolnym momencie może zakończyć inwestycje w funduszach otwartych i zdeponować środki na wysoko oprocentowanych lokatach bankowych w okresie bessy, lub kiedykolwiek zechce z innych powodów, bez narażania się na szkodliwe konsekwencje wynikające z umów polisowych.
Nie ma dodatkowych opłat za zarządzanie dla pośredników. Minusem może być to, że przy niewielkiej początkowej kwocie inwestycji opłaty wstępne (w tych funduszach gdzie ewentualnie by były) początkowo mogą być duże, ale wobec braku tej dodatkowej opłaty za zarządzanie dla pośrednika w dłuższym okresie zwrócą się z nawiązką.
Istotne są też kwestie operacyjne. Otóż w towarzystwie funduszy zagranicznych (nie w każdym) możliwe jest zrobienie konwersji przy porannym złożeniu zlecenia w ciągu tego samego dnia. W polisie może trwać to tydzień !
Tym artykułem nie wyczerpuję tematu i będę go kontynuował.
Czekam na maile z opisem Państwa doświadczeń lub ewentualne uwagi.
Piotr Wierciński, pwie@o2.pl