O naturze produktu strukturyzowanego (cz. 4)
 Oceń wpis
   

Jeszcze o ryzyku strategii, przykład.

Produkt strukturyzowany w oparciu o ropę naftową tzw. na każdą pogodę.

Jeśli cena ropy naftowej nie dotknie bariery +/- 50% wypłacane ma być bezwzględne odchylenie od dnia początkowego.

Cena początkowa indeksu na zamknięciu w dniu obserwacji - 23 lipca 2008 r. wyniosła 124.44 USD/bbl,
zatem, bariery:
- górna - 150% początkowej ceny indeksu wynosi 186.66 USD/bbl,
- dolna - 50% początkowej ceny indeksu wynosi 62.22 USD/bbl.

Dolna bariera: pokonana 27 października 2008 r. przy cenie zamknięcia na poziomie 61,30
Trzy miesiące, to rekordowo krótki okres do uderzenia w barierę. Na początku życia produktu można było się zastanawiać raczej , czy górna bariera nie zostanie uderzona, tak w tamtym czasie podpowiadała intuicja. Realizację strategii widać na wykresie. Uderzenie w barierę oznacza utratę możliwości zarobku na wychyleniu w stronę tej bariery.

Komentarze (0)
O naturze produktu strukturyzowanego (cz. 3)
 Oceń wpis
   

Ostatnio dla produktu, który miałem rok temu w ofercie tak zwanego na każdą pogodę na WIG20 z opcjami pozwalającymi na teoretyczny zarobek przy wzroście i spadku indeksu od poziomu wyjściowego o 50% w górę lub w dół, nastąpiło 22 października 2008 dotknięcie dolnej bariery i utrata możliwości zarobku w trakcie spadków.

22 października indeks osiągnął wartość 1762,88 pkt po około roku od uruchomienia produktu. Wyjściowy poziom indeksu łatwo wyliczyć wynosił 3525,76. W tamtym okresie czasu nikt nie brał poważnie pod uwagę możliwości spadku o takim  zakresie, więc ten produkt zdobył uznanie wielu doradców, mojego nie. Instytucje finansowe używają tak zwanych argumentów sprzedażowych oferując produkt, a to moim zdaniem za mało w przypadku produktów finansowych. Potrzebne są argumenty analityczne oraz jawne informacje na temat budowy produktu i ryzyk z nim związanych.

Ryzyko strategii. Otóż kupowanie opcji w pewnym momencie jest obstawianiem pewnej strategii, która obarczona najwyższym ryzykiem może przynieść zysk lub nie. Brak zysku w przypadku opcji oznacza stratę pieniędzy wydanych na zakup opcji czyli stratę całości kapitału zainwestowanego w opcje, a więc do znudzenia będę powtarzał, utratę całości kapitału zainwestowanego w część ryzykowną portfela jakim jest typowy produkt strukturyzowany.

W przypadku omawianego produktu jest jeszcze możliwość zarabiania na wzrostach indeksu, ale WIG20 musiałby znajdować się powyżej 3525,76 pkt, i odpowiedzmy sobie sami jaki jest sens czekać przy dzisiejszym stanie rynku (gdy WIG20 odbił z ok 1500 na ok. 1800 pkt) na taką sytuację. Produkt strukturyzowany w pierwszym roku inwestycji ma opłatę za wyjście. Przy uderzeniu w barierę, moim zdaniem, daje sygnał do wyjścia z produktu, najlepiej wyjść po roku jeśli można uniknąć opłaty wyjściowej, lub nie zważając na nią, gdyby rynek dawał alternatywne możliwości zarobku przewyższające opłatę wyjściową.

Nie ma sensu moim zdaniem czekać do końca trwania produktu na zwodniczą gwarancję kapitału, tzn. aż obligacje odrobią stratę. Rynek po takich spadkach ma spory potencjał wzrostu w portfelach funduszowych. Największy zysk jednotygodniowy w funduszach zagranicznych sięgnął ostatnio nawet 45%. Tak więc portfel funduszy, z którymi często porównuję produkty strukturyzowane, daje możliwość zarządzania portfelem w łatwy sposób i reagowania na zmieniającą się sytuację na rynku. Pamiętajmy, że w przypadku portfela funduszy, części ryzykownej nie stracimy w całości raczej nigdy, podczas gdy w produktach strukturyzowanych jest to bardzo możliwe, jeśli strategia opcyjna twórców produktu się nie powiedzie. Powtarzam, że moim zdaniem z tego powodu produkty strukturyzowane są bardziej ryzykowne od portfeli funduszowych. Gwarancja kapitału jest pojęciem, którego definicja stosowana przez instytucje finansowe odbiega od potocznego rozumienia.

Zacytuję na koniec fragment opracowania z 31.07.2008 "Produkty strukturyzowane - rzeczywiste zyski czy jedynie marketing?" serwisu Analizy Online:
"Po przeanalizowaniu zgromadzonych danych okazuje się, że dla średniego czasu trwania inwestycji wynoszącego 27 miesięcy, przeciętny roczny wynik dla 19 produktów strukturyzowanych, zapadłych w okresie ostatnich 12 miesięcy, wynosi +3,9%. Spośród wszystkich analizowanych produktów aż 6 nie wypracowało dla posiadaczy dodatkowej stopy zwrotu."

Czyli 6 produktów straciło ryzykownie zainwestowaną część portfela w całości ! Średni wynik pozostawiam bez komentarza.

Komentarze (0)
O naturze produktu strukturyzowanego (cz. 2)
 Oceń wpis
   

Problem, "kto jest gwarantem ?", cytuję za Dziennikiem:

"Definicja 'ochrony' lub 'gwarancji' kapitału została rozluźniona. TFI najczęściej wcale nie zobowiązują się do dopłaty w razie strat. Tymczasem potoczne rozumienie może wprowadzać klientów w błąd" – mówi Piotr Góralewski, prezes TFI PZU."

Mimo, że ta wypowiedź została podana w kontekście funduszy z ochroną kapitału to jednak Piotr Góralewski zwraca uwagę na ważną kwestię dotyczącą rozdźwięku między przyjętą praktyką a potocznym rozumieniem gwarancji kapitału. Otóż w strukturach sami sobie fundujemy gwarancję ponieważ w przypadku utraty części ryzykownej w całości, na koniec trwania inwestycji część obligacyjna doprowadzi wartość portfela do założonej wartości nawet 100 %. Ale Ci co będą chcieli zakończyć inwestycję przed czasem nie mają gwarancji w ogóle !

Problem, "inflacja a gwarancja kapitału w długoterminowym produkcie ", cytuję z blogu Jarosława Ryby :

"Ponadto otrzymałem ofertę wejścia w 8-letni produkt z gwarancją zwrotu całej wpłaconej kwoty w razie niepowodzenia inwestycji. „Nie ma żadnego ryzyka, nic nie możesz stracić” zapewniał. Gdy zapytałem – a co z inflacją, lekko zirytowany już agent odpowiedział „nie zajmujmy się teraz drobiazgami”…"

I ten drugi cytat pozostawiam bez komentarza, przynajmniej na razie.

 

Komentarze (0)
O naturze produktu strukturyzowanego
 Oceń wpis
   
  • Zwracam uwagę, że struktury tak ostatnio rozpowszechnione na rynku nie gwarantują zysku ani kapitału i wg mnie są bardziej ryzykowne od funduszy ponieważ są portfelem składającym się z części bezpiecznej i ryzykownej, w którym część ryzykowną można stracić w całości.

    Analogiczny portfel można zbudować na funduszach, części ryzykownej czyli wartości funduszu akcyjnego nie straci się w całości raczej nigdy.

    Gwarancja  jest fikcją ponieważ z innych dochodów, czyli z części bezpiecznej pokrywa się straty z części ryzykownej, można powiedzieć, ze każdy fundusz akcyjny ma gwarancje kapitału ponieważ z wynajmu mieszkania lub pracy na umowę o pracę pokryć można sobie ewentualne straty funduszu. Praktyki zarządzania ryzykiem mówią, że część ryzykowna powinna być odpowiednio ograniczona, aby ograniczyć straty, więc można mówić że struktury nie wnoszą nic nowego. Mój wniosek jest taki w skrócie, zabroniłbym mówić o gwarancji kapitału i mówiłbym o systemowym ograniczeniu ryzyka poprzez niewielką część ryzykowną portfela.

    Struktury tworzą wrażenie że można zarabiać w czasie bessy, w wielu przypadkach obstawiają wzrosty indeksów w oparciu o te same indeksy co fundusze. Plusem jest to że pojawiają się nowe możliwości inwestycyjne czyli opcje dla inwestorów, którzy do tej pory inwestowali tylko funduszowo. Zapraszam do dyskusji, chcę poznać Wasze zdanie.

    Struktury można sprzedawać szczerze bo ich plusem jest to że inwestują również w opcje i są to rozmaite rodzaje opcji, ale trzeba mówić o tym co napisałem powyżej. Moim zdaniem na szerokim rynku struktury są sprzedawane jak kot w worku.

     

Komentarze (7)
Najnowsze komentarze
2011-09-22 11:02
Kredyty Wiadomości Bankowe:
O tym czym jest oszczędzanie na emeryturę wg mnie ...
Oszczędzanie to odmawianie sobie dziś aby mieć jutro, odkładanie powiązane jest z zarabianiem[...]
2011-05-07 06:39
leasing.:
Porównanie ofert leasingu
Jakby nie patrzeć, leasing to świetna forma finansowania. Kapitalny artykuł, czy można dokonać[...]
2011-03-19 08:01
chwilówki pozabankowe:
Wytuskolą gospodarkę urlopami dla wypalonych.
A w ogóle to kto komu każe pracować u kapitalisty i pozwolić się zajechać... A otwierać własne[...]
Kategorie
inwestowanie Ogólne